Biopsja wątroby nr 2.

Drugą biopsję wykonano mi 4 lata po pierwszej. Dla mnie było to o wiele gorzej bo wiedziałem co mnie czeka(lepiej się jest dowiedzieć na sali zabiegowej jak to wygląda niż iść na zabieg z myślami, że znowu zastrzyk, kłucie itd.) Wszystkie procedury były identyczne razem z bólem ;) . Zmieniła się tylko osoba wykonująca zabieg tym razem była to Pani ordynator.

Opublikowano: 11 listopada 2010 | w kategorii: Moja walka | komentarzy: 0

Dlaczego ja?

To pytanie często przejawiało się w moich myślach od momentu kiedy dowiedziałem się, że jestem chory na wirusowe zapalenie wątroby typ C. Jak dotąd nie uzyskałem na nie odpowiedź. Może to była kara za grzechy albo próba czy dam radę pokonać chorobę lub czy wytrzymam z krzyżem danym mi na barki.

Opublikowano: 9 listopada 2010 | w kategorii: Moja walka | komentarzy: 3

Wizyty kontrolne

Po pierwszym pobycie w szpitalu gdzie zrobiono mi biopsję nr 1 i wszystkie, no prawie wszystkie badania morfologii i PCR dostałem do ręki wyniki w postaci karty informacyjnej z pobytu w szpitalu. Wtedy to była czarna magia dla mnie, jedynym pocieszeniem było , ze wyniki były zadowalające.

Opublikowano: 8 listopada 2010 | w kategorii: Moja walka | komentarzy: 0

Biopsja gruboigłowa wątroby nr 1.

Pierwszą biopsję wykonano 4 miesiące od wykrycia u mnie przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typ C, czyli 01.09.2004r.

Idąc wtedy do szpitala nie wiedziałem jeszcze jak wygląda taki zabieg. Zostałem zakwaterowany w pokoju pięcioosobowym. Na 5 osób 4 były ” przeznaczone do biopsji”. Czas płynął powoli jak to w szpitalach, poznałem historie współtowarzyszy niedoli, ich problemy, nie obyło się bez burzliwych dyskusji na różne tematy, szczególnie polityczne ;) . I tak to sobie czekaliśmy w miłej atmosferze na to po cośmy zostali przyjęci na oddział.

Opublikowano: 7 listopada 2010 | w kategorii: Moja walka | komentarzy: 0

Skąd wiem, że mam wirusowe zapalenie wątroby typ C.

Człowiek, gdy jest młody nie zdaje sobie sprawę co się czai na niego lub co się kryje w jego organizmie. Też taki byłem, w sumie jestem dalej młody, tyle że z innym podejściem do życia. Myśli się wtedy o imprezach, żyje się chwilą a nie wychodzi z myślami do przodu.

Opublikowano: 5 listopada 2010 | w kategorii: Moja walka | komentarzy: 1
Strona 8 z 8« Pierwsza...45678