Wpisy oznaczone ‘hcv’

No to czekam na kolejny wynik PCR

Ostatnio byłem sobie na kolejnym pobycie w szpitalu z okazji półrocznego okresu od zakończenia terapii interferonowej. Miały być trzy dni w szpitalu jednakże badanie morfologii krwi było bardzo dobre i dostałem prezent od ordynatorki i na drugi dzień poszedłem do domu :) . Jestem zadowolony bo wszystkie badania jakie mi wykonali wyszły bardzo dobrze. Morfologia krwi – wszystko w bardzo mocnych normach, Alat z 19 zmniejszył się do 14 więc cieszy mnie ta tendencja spadkowa, która utrzymuje się od zakończenia terapii(22/19/14). Załapałem się również na darmowe badanie usg jamy brzusznej, które również wyszło bardzo dobrze, nie ma żadnych zmian w narządach jamy brzusznej, wszytko w swoich rozmiarach i nie powiększone .

Teraz tylko pozostaje mi czekać na wynik PCR, który ma być gdzieś na początku kwietnia.

 

 

Nareszcie 180 mg.

Ostatnio wspominałem o wizycie u prowadzącego i takowa się odbyła. Wreszcie można było powrócić do normalnej dawki interferonu jaką jest 180 mg. Morfologia skoczyła w górę, nie dużo ale zawsze coś i tyle wystarczyło aby do normalnej dawki interferonu powrócić na cały przyszły miesiąc. Co cieszy to to, że płytki krwi skoczyły do  poziomu 86 tysięcy, Neut mam cały 1.0, trochę spadła za to hemoglobina bo do poziomu 13,6 ale w stosunku do poprzedniej wartości z ostatniego miesiąca czyli 13.7 to nie wiele :) .  Tak więc ogólnie poprawa morfologii. Co do wspomagaczy zrezygnowano z Ursofalku i dołożyli mi jedną tabletkę więcej dziennie kwasu foliowego(3×1). W sumie nie ma się co dziwić, że morfologia tak słabo reaguje na witaminy, we krwi coraz większe stężenie Ribavirinum i dokąd jej nie przestane brać to będziemy balansować morfologią na granicy ryzyka. Jedno jest pewne do końca terapii jest bliżej niż dalej i to daje człowiekowi jeszcze większą siłę do walki, tyle że czas od zastrzyku do zastrzyku ciągnie się teraz niemiłosiernie, nie to co na początku kiedy tygodnie mijały jak dni :) .

I jestem z powrotem.

Wreszcie znalazłem czas na sklejenie kilku zdań. Ostatnio jakoś mi go ciągle brakowało. Kilka spraw na głowie, kilka projektów do zakończenia, kilka nowo powstałych, ogród przygotowany na wybuch zieleni. Oj działo się ostatni czasy w moim życiu. W pewnym momencie miałem uczucie jakbym nie miał wirusa HCV bo przez kilka dni w ogóle mi nawet przez myśl nie przyszedł a lekarstwa to brałem jak z automatu, lampka się zaświecała i bach garść do siebie.

Powiało pesymizmem.

Od pewnego czasu zauważyłem, że publikuje wpisy jedynie wtedy jak coś się dzieje ze mną lub z moim organizmem. Musze zmienić trochę taktykę bo za chwilkę będę dostawał komentarze, że to nie blog optymisty a pesymisty próbującego walczyć z HCV.

Połowa terapii interferonowej.

Dziś wykonałem sobie 24 zastrzyk z interferonu. Jak ten czas leci. Dopiero co zaczynałem terapię pełen obaw co to będzie i czy dam rade wytrzymać a tu już jestem w połowie drogi. Czyli czas na małe podsumowanie :) .

Jak możemy zakazić się wirusem HCV?

Kolejny wpis instruktażowy ;) . Nie lubię gdy ludzie wypowiadają się na jakiś temat, o którym nie mają zielonego pojęcia. Ostatnio rozmawiając ze znajomymi o mojej chorobie, dowiedziałem się, że HCV zakazić się można drogą kropelkową jak w grypie. No masz wszyscy się uparli na tą grypę jak nie wiem co, może dlatego, że teraz akurat mamy taki sezon. Nie moja sprawa, nie wnikam, lecz podam kilka przykładów dla jednych oczywistych dla drugich zaskakujących, gdzie i jak możemy zakazić się HCV.

HCV w mediach.

Dzisiejszy wpis nie będzie o moim przebiegu terapii, nie będzie traktował o szczegółach wirusowego zapalenia wątroby. Wpis będzie o wirusie w mediach (internet, telewizja itd.). Do napisania tych kilku słów skłoniły mnie informacje jakie zostały podane w mediach (tu raczej jestem na +) i komentarze, które pojawiły się w internecie pod opublikowanymi wiadomościami dotyczących startu programu profilaktycznego „Stop! HCV.”