Dziś byłem na kolejnej wizycie kontrolnej i ogólnie można zaliczyć ją na + . Prowadząca jak zawsze miła i szczera, w sumie to i mi dopisywał dobry humor gdyż moje samopoczucie przez ostatni tydzień było i jest nadal bardzo dobre. A w ostatnim tygodniu to się działo i każdy dzień byłem tak zmęczony, że myślałem że to się odbije na moich wynikach.
Wpisy oznaczone ‘płytki krwi’
Nareszcie 180 mg.
Ostatnio wspominałem o wizycie u prowadzącego i takowa się odbyła. Wreszcie można było powrócić do normalnej dawki interferonu jaką jest 180 mg. Morfologia skoczyła w górę, nie dużo ale zawsze coś i tyle wystarczyło aby do normalnej dawki interferonu powrócić na cały przyszły miesiąc. Co cieszy to to, że płytki krwi skoczyły do poziomu 86 tysięcy, Neut mam cały 1.0, trochę spadła za to hemoglobina bo do poziomu 13,6 ale w stosunku do poprzedniej wartości z ostatniego miesiąca czyli 13.7 to nie wiele
. Tak więc ogólnie poprawa morfologii. Co do wspomagaczy zrezygnowano z Ursofalku i dołożyli mi jedną tabletkę więcej dziennie kwasu foliowego(3×1). W sumie nie ma się co dziwić, że morfologia tak słabo reaguje na witaminy, we krwi coraz większe stężenie Ribavirinum i dokąd jej nie przestane brać to będziemy balansować morfologią na granicy ryzyka. Jedno jest pewne do końca terapii jest bliżej niż dalej i to daje człowiekowi jeszcze większą siłę do walki, tyle że czas od zastrzyku do zastrzyku ciągnie się teraz niemiłosiernie, nie to co na początku kiedy tygodnie mijały jak dni
.
Było nie wiedzieć.
Odebrałem dzisiaj wypis ze szpitala po ostatnim weekendowym pobycie kiedy pobierano mi krew do wiremii. Jak to ciekawość ludzka czekałem szczególnie na to aby zobaczyć morfologię, która jest umieszczona na tej karcie informacyjnej. No masz i się dowiedziałem…